Moje pierwsze płatne zlecenie

Zdjęcie główne Moje pierwsze płatne zlecenie

Moje pierwsze płatne zlecenie translatorskie rzuciło mnie od razu na głęboką wodę. Było to tłumaczenie streszczeń zawartości naukowej publikacji uniwersyteckiej z dziedziny archiwistyki. Człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak wymagające może to być zajęcie, dopiero, gdy dostaje tekst, w którym już w streszczeniu trzeba robić przypisy, bo pewne terminy czy nazwy nie mają odpowiedników w języku obcym, a jedynym dostępnym słownikiem z dziedziny jest publikacja formatu i grubości 60-kartkowego szkolnego zeszytu, w dodatku wydana w latach 80tych ubiegłego wieku. Ale jak ogromna później satysfakcja gdy widzi się swoją pracę w druku i z własnym nazwiskiem wymienionym na stronie tytułowej.

 

Marta (język angielski) 

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
zamknij [x]