Pierwsze tłumaczenie

Zdjęcie główne Pierwsze tłumaczenie

Bo pierwszego razu nigdy się nie zapomina.
Moje pierwsze zlecenie udało mi się zdobyć po znajomości (a jakże!) będąc jeszcze studentką filologii angielskiej. Zadanie trudne – był to jeden ze kilku artykułów filozoficzno - psychologicznych na temat śmierci, który miał zostać wydany w formie e-booka w przekładzie angielskim. Jako że zlecenie zostało opłacone jeszcze przed wykonaniem, towarzyszyła mi dziwna mieszanina poczucia zobowiązania i braku motywacji – nie muszę wspominać, że pieniądze zostały szybko wydane?
Po wielu godzinach pracy i kilku konsultacjach dzieło było gotowe. Zdążyłam jednak o nim zapomnieć, gdy po paru miesiącach dotarł do mnie e-mail od znajomego nadawcy a wraz z nim – rzeczony e-book, z moim nazwiskiem w spisie treści. Tę chwilę mam przed oczami do dziś, a na samo wspomnienie (mimo smutnego tematu artykułu) na twarz powraca uśmiech – taki sam, jak tej początkującej tłumaczki, którą kiedyś byłam. I did it!

 

Agnieszka (j. angielski) 

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
zamknij [x]